ekologiczne-podpaski-your-kaya-opinie-recenzja-badz-soba-z-choroba-bodylogika

Podpaski Your Kaya – recenzja po 3 miesiącach używania

przez BODYLOGIKA

Ekologiczne podpaski – czy to fanaberia? Jaka jest różnica między zwykłą podpaską, kupioną w popularnej drogerii, a podpaskami o przemyślanym składzie? I czy tylko o kwestie środowiska tutaj chodzi? Od 3 miesięcy zamawiam podpaski Your Kaya. Recenzja będzie szczegółowa – podpaski przetestowane do ostatniej kropli krwi. Przy okazji przetestowałam też różne produkty do higieny menstruacyjnej, intymnej i inne umilacze.

Ekologiczne podpaski Your Kaya – przyjazne kobiecie i naszej planecie

Na początek mam dla Ciebie kilka informacji otrzeźwiających jak kąpiel w przeręblu. Przy każdym zdaniu mogłabym postawić wykrzyknik, ale nie lubię go nadużywać. Menstruujemy średnio 450 razy w ciągu całego życia. W samej Polsce co miesiąc zużywa się 150 mln podpasek. Większość z nich staje się po użyciu toksycznym odpadem. Pochwa to najbardziej chłonna część ciała. Skład podpasek i tamponów nie jest w żaden sposób kontrolowany. Europejska Agencja ds. Leków nie wymaga od producentów podawania składu. A tam nierzadko cała tablica Mendelejewa: dioksyny, poliester, chlor, rayon, plastik, pestycydy…

Czy to nie wystarczające powody, aby środki higieny menstruacyjnej były bezpieczne dla naszego ciała i przyjazne dla środowiska? 

Higiena intymna dla świadomych kobiet robi różnicę!

Na początku podeszłam do testowania podpasek Your Kaya z rezerwą. Pracowałam w marketingu i wiem, że łapiąca ze serce komunikacja i język korzyści to czasem malowanie trawy na zielono. Dlatego, abstrahując od bardzo ludzkiego podejścia do klienta i przemyślanej strategii marketingowej – począwszy od tekstów na stronie, postów w social media, pomysłu na kampanię mensTRUEacja (przełamującą tabu wokół okresu) po proces składania zamówienia, model subskrypcji (płacę abonament za comiesięczną dostawę podpasek/tamponów pod same drzwi), model poleceń, minimalistyczny design, pięknie zapakowaną przesyłkę i gratisowe krówki… mnie najbardziej interesował sam produkt.

Powiedziałam sobie: „Hola, hola, hold your horses! Nie zachwycaj się marketingowym opakowaniem. Przetestujemy, zobaczymy”. Spoiler alert – wyszło bardzo spójnie. Teraz mogę się zachwycać do woli podpaskami Your Kaya. Recenzja będzie od serca. Ale zacznijmy od początku.

Podpaski Your Kaya – opinie z poczty pantoflowej

Podpaski od Your Kaya poleciła mi moja przyjaciółka, która bardzo świadomie dobiera zarówno produkty pielęgnacyjne, jak i lecznicze. Sama choruje przewlekle i dba o to, z jakim materiałem styka się jej skóra, także w przypadku narządów intymnych. Skoro bielizna z naturalnych tkanin, to i podpaski z organicznej bawełny. Rozmawiałyśmy o tym, że szukam jakiejś mądrej alternatywy do tradycyjnych, sklepowych podpasek. Poleciła mi produkty do higieny intymnej Your Kaya, a znając ją, wiedziałam, że to może być dobry trop.

Oczywiście i tak poczytałam opinie dziewczyn, wywiady z właścicielami firmy, oglądnęłam kilka stories na Instagramie i utwierdziłam się w przekonaniu, że wypróbuję sama. Zamówiłam do paczkomatu combo-pakiet: paczkę podpasek na dzień, na noc, wkładki i płyn do higieny intymnej. Tamponów nie używam, ale uzupełniam nimi Punkt Pomocy Okresowej (projekt Akcji Menstruacji).

Pierwsze wrażenia przy składaniu zamówienia

Wysyłka błyskawiczna. Powiadomienia o statusie zamówienia – przyjazne i czytelne. Do tego 10% zniżki na pierwsze zamówienie po wprowadzeniu kodu rabatowego od kumpeli (taki motywujący system poleceń). A po zamówieniu mogłam też wygenerować własny kod: 08112. Jeśli wpiszesz go w koszyku podczas składania pierwszego zamówienia na stronie Your Kaya, wartość Twoich zakupów obniży się o 10%, a mnie będzie miło, bo szybciej uzbieram na kolejną paczkę podpasek.

Szłam odebrać paczkę z uśmiechem na twarzy, co najmniej jakby czekała tam na mnie ciężko dostępna książka albo wypatrzona sukienka. Zrobiłam sobie w domu unboxing w stylu youtubowej gwiazdy i oczywiście go nie nagrałam ani nie zrobiłam zdjęć. Za to nadrobiłam już po pierwszych testach podpasek Your Kaya.

Eko wypełniacze i małe gesty – środowisko dopieszczone i klientka też

kartka z podziękowaniami od your kaya

Paczka z minimalną ilością wypełnienia. Na dodatek w postaci skropaku, czyli biodegradowalnego wypełniacza roślinnego pochodzenia. „Chrupki” rozpuściłam w zlewie przy okazji mycia naczyń.

Do produktów dołączone krówki i kartka z dziewczyńską grafiką wraz z podziękowaniami za zakup – na dodatek chyba z ręcznie napisanym moim imieniem i podpisem osoby pakującej paczkę. Mnie takie małe gesty rozbrajają, a Ciebie?

Podpaski Your Kaya na dzień i na noc – oddech dla skóry

Ale przejdźmy do produktu. W każdej paczce znajduje się 10 podpasek. Dla mnie to wystarczająca ilość na jedną miesiączkę, jeśli wspomagam się też podpaskami na noc. Opakowanie jest kartonowe, a owijki biodegradowalne. Skład podpasek i wkładek to 100% organicznej bawełny z certyfikatem GOTS, niebielonej chlorem. Żadnych syntetycznych dodatków.

Czy czuć różnicę w składzie przy założeniu podpaski? Tak! Po pierwsze, podpaski są bardzo lekkie, delikatne i cienkie. Przyjemne w dotyku dla skóry w miejscach intymnych. Nie odparzyły mnie ani nie zrolowały się, nie zostawiły też kleju na bieliźnie, a mimo tego trzymały się porządnie. Od razu poczułam różnicę, przyzwyczajona do drogeryjnych podpasek, które – jak się okazało – nie miały nic wspólnego z komfortem.

Co mówi producent?

„Nie ma szans na odparzenia i podrażnienia – w końcu możesz oddychać nie tylko pełną piersią, ale całą sobą”.

Sprawdziłam, to nie marketingowa wydmuszka. Copywriter wiedział, co pisał.

Skóra w tych podpaskach „oddycha”:) Nie czułam ich przez cały dzień noszenia, a przecież o ten komfort chodzi producentom podpasek z reklam, choć odczułam go pierwszy raz dopiero z podpaskami od Your Kaya.

Co ważne, nie czuć też nieprzyjemnego zapachu, który często występuje przy użyciu zwykłych podpasek, szczególnie tych z siateczką. Tak prezentują się te trzy gracje, w całej swojej okazałości:

podpaski-na-noc-your-kaya-opinie-recenzja-badz-soba-z-choroba-bodylogika
Od lewej: podpaska na noc, podpaska na dzień i wkładka higieniczna

Podpaski na noc mają wystarczającą długość (27,5 cm) i ani razu nie przeciekły. Krew nie rozlała się na boki. Znowu zapewnienia producenta pokryły się z rzeczywistością:

„Nieważne czy śpisz na boku, plecach, czy brzuchu. Nieważne też czy wiercisz się w nocy, czy śpisz jak kamień. Nasza podpaska dotrzyma ci kroku do samego rana”.

Potwierdzam, tak było. A, jeśli masz problemy z zasypianiem i wiercisz się w nocy, to zerknij do wieczornych rytuałów na lepszy sen.

podpaski-your-kaya-recenzja-blog-badz-soba-z-choroba-bodylogika
W opakowaniach: podpaska na noc, podpaska na dzień i wkładka higieniczna. Na górze: tampony.

Wkładki higieniczne Your Kaya – mini rozmiar, mega komfort

W przypadku wkładek mogę powtórzyć większość „ochów i achów” z opinii o podpaskach. Mają ten sam, naturalny skład. Ładnie dopasowują się do bielizny i nie wychodzą poza nią. Są cienkie, niewyczuwalne – czysta przyjemność w użytkowaniu. Używam ich w ostatnie dni okresu i podczas dni płodnych. Do wyboru są wkładki Your Kaya po 20 sztuk i wkładki po 40 sztuk.

Tu jednak mały zgrzyt, bo w czasie noszenia poprzecierał się środek wkładki, a sama wkładka przez to się rozwarstwiła. Na szczęście to nie podpaska i nie zdarzało się przy każdym użytkowaniu.

[aktualizacja]: Od czasu publikacji tej recenzji, Your Kaya udoskonaliła swoje produkty i teraz używając wkładek ani razu nie zdarzyło mi się, aby się rozwarstwiły, trzymają się też porządnie. Zmieniły się opakowania, dlatego zaktualizowałam również zdjęcia produktów.

Słów kilka o płynie do higieny intymnej – prosty skład popłaca

Wspomnę też o płynie do higieny intymnej, bo zawiera aż 99,5% składników naturalnego pochodzenia, a zapakowany jest w bioplastik z trzciny cukrowej. Jest bardzo łagodny, nie podrażnia. Dziewczyny stosują go też do mycia całego ciała, nawet twarzy. W składzie ma m.in. wodę i aloes. Cały skład zamieszczam niżej.

Skład: Aqua (Water), Decyl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Xanthan Gum, Allantoin, Lactic Acid, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Choć nie jestem wielką zwolenniczką płynów do higieny intymnej (zazwyczaj robią dla delikatnej flory więcej złego niż dobrego), to po ten od Your Kaya sięgam bez obaw. Dostępny jest w dwóch pojemnościach: po 250 ml i 500 ml.

Polecam zakupić płyn bez pompki i zamontować ją sobie z innego kosmetyku lub kupić pompkę jedynie za pierwszym razem, aby używać jej wielokrotnie.

Do pielęgnacji okolic intymnych dostępne są również chusteczki (20 szt.). W sam raz na podróż czy w razie potrzeby odświeżenia się za dnia, np. podczas okresu. Duży plus za to, że jak wszystkie produkty Your Kaya, są biodegradowalne. A dodatkowo, chusteczki możesz spłukać w toalecie.

Naturalny termofor z pestek wiśni – opinie po teście

Moim największym przyjacielem nie są diamenty, a zwykły, gumowy termofor. Taki parzący w obolały brzuch podczas okresu. I pachnący rozgrzaną gumą, której woń dociera do moich, rozedrganych nadwrażliwością zapachową, nozdrzy. Nawet uroczy pokrowiec z polaru niewiele zmienia. Przy wyjątkowo bolesnych miesiączkach, ból był na tyle silny, że nie czułam poparzeń na skórze. Dopiero, gdy przyszło kilka chwil ulgi, spojrzałam na brzuch, cały w czerwonych pasach i plamach. Podobnie pod prysznicem, nie czułam, że puszczam na siebie ukrop. Dopiero zerkając w lustro, robiłam wielkie oczy na widok poparzeń. Jeśli miewasz bolesne okresy, chorujesz na endometriozę, to pewnie też należysz do teamu „w gorącej wodzie kąpanych”.

Ja wiem, że to niezdrowe. I kajam się po czasie. Ale do decyzji przetestowania naturalnego termoforu Plantule & Your Kaya, czyli z naturalnym składem, w pokrowcu z bawełny, musiałam dojrzeć. Przecież to nie może dawać ulgi, co najwyżej – ładnie pachnie kompotem z wiśni. A co mi po takim gadżecie, kiedy potrzebuję szybkiej ulgi? A na dodatek, jak to sprawnie podgrzać, skoro nie posiadam mikrofali?

Parę dni później pojawiła się miesiączka i nadszedł dzień testów. Termofor z pestek wiśni od Your Kaya podgrzałam w piekarniku (sam wkład). Gdy zrobi się chłodniej, spróbuję go podgrzewać na kaloryferze. Nie parzył skóry, acz przyjemnie trzymał ciepło, choć krócej niż tradycyjny termofor. Przemieszczałam go sobie z macicy na plecy, a wieczorem wylądował na stopach zamiast skarpet. Przyjemnie można sobie ułożyć wkład z pestek, o wiele łatwiej niż w termoforze wypełnionym wodą, którego używałam jedynie do łagodzenia bólów w podbrzuszu, bo w innych miejscach był dla mnie niewygodny.

Ze zwykłego termoforu nie zamierzam rezygnować, bo przyzwyczailiśmy się do swojego towarzystwa. Za to popróbuję jeszcze podwójnej mocy ciepła. W końcu obszar skurczy jest znacznie większy niż niejeden termofor, a i w plecach pobolewa. Przy okazji, po schłodzeniu termoforu z pestek wiśni, można stosować go jako okład chłodzący, na przykład na ból głowy.

Naturalnego termoforu zamierzam używać znacznie częściej, nie tylko w sytuacjach awaryjnych. Dla zdrowia dobrze jest zachować ciepło w całym organizmie, a szczególnie w okolicach macicy. Zaprzyjaźnimy się więc w sezonie jesienno-zimowym.

Pielęgnacja od pasa w dół… i w górę! Olejek intymny Your Kaya

Wydawać się może, że przeznaczenie olejku intymnego Your Kaya jest jasne. Zagości w nocnej szafce, jeśli potrzebujesz nawilżenia, chcesz urozmaicić grę wstępną albo załagodzić podrażnienia po seksie. Tymczasem ten malutki kosmetyk ląduje także na skórze po goleniu, na rozdwojonych końcówkach włosów albo zadartych skórkach u paznokci. Wszędzie tam, gdzie skóra i włosy wołają SOS! Używam go również do suchej skóry dłoni.

Aplikuje się go łatwo za pomocą pipety, takiej jak do serum. Jest bezzapachowy, nie klei się ani nie spływa – lepszą konsystencję trudno mi sobie wyobrazić. Nie sięgam już po żele, olejek rządzi! Dość szybko się wchłania, pozostawiając na skórze przyjemnie oleistą, delikatną warstwę.

Olej z nasion konopi, ze słodkich migdałów, olejek jojoba, aloes i nagietek czynią same dobro wrażliwej skórze!

Z czułością dla siebie – nie tylko podczas miesiączki

Troska o ciało, nasze zdrowie, to też świadome wybieranie produktów do higieny intymnej. Ciało nie tylko podczas okresu zasługuje na czułe podejście. Prysznic, kąpiel, higiena po seksie, pielęgnacja intymna w podróży – te wszystkie małe decyzje wpływają na nasze samopoczucie i mogą wspierać środowisko naturalne.

Z jakich produktów do higieny okresowej jesteś najbardziej zadowolona?:) Kubeczek menstruacyjny, podpaski wielorazowe, tampony, ekologiczne podpaski? A może skusisz się na test podpasek Your Kaya? Podziel się swoją dziewczyńską rekomendacją.

0 komentarzy
7

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dodaj komentarz

Ta strona używa "ciasteczek", aby lepiej Ci się z niej korzystało. Jak Ci z tym? Kliknij OK lub dowiedz się więcej. OK Więcej